Od uczestnika do leada – jak skrócić drogę w 3 krokach?
Każdy uczestnik Twojego wydarzenia to potencjalny klient. Poznaj sposób na zaprojektowanie działań, które przekształcą frekwencję w wartościowe kontakty sprzedażowe.
Każdy uczestnik Twojego wydarzenia to potencjalny klient. Poznaj sposób na zaprojektowanie działań, które przekształcą frekwencję w wartościowe kontakty sprzedażowe.
Dla większości firm wydarzenie kończy się na pytaniu „ilu przyszło?". Podliczasz statystyki, rozliczasz budżet i... zamykasz temat do następnego roku. A tymczasem prawdziwa wartość dopiero się zaczyna.
Każdy uczestnik, który wypełnił formularz rejestracyjny, to potencjalny lead sprzedażowy. Problem w tym, że większość organizatorów traktuje go jak anonimowy rekord w bazie danych. Wystarczy jednak świadomie zaprojektować proces, a droga od „uczestnik" do „klient" skróci się dramatycznie.
Nie musisz przy tym zmieniać całej strategii eventowej. Wystarczą trzy kluczowe zmiany w podejściu – każda prosta do wdrożenia, każda z natychmiastowym wpływem na jakość leadów.
Twoja rejestracja to pierwszy kontakt z potencjalnym klientem. Zamiast ograniczać się do imienia i maila, wykorzystaj ten moment do zebrania danych, które naprawdę coś Ci powiedzą.
Zacznij od podstaw segmentacji: branża, wielkość firmy, stanowisko. Te informacje pozwolą Ci już na etapie rejestracji zidentyfikować najbardziej wartościowych uczestników. Ale to dopiero początek.
Prawdziwa siła tkwi w pytaniach o potrzeby i intencje. Umożliw wybór ścieżki tematycznej, warsztatów lub sesji networkingowych. Każdy wybór to dodatkowa informacja o tym, co interesuje daną osobę i gdzie może być w procesie zakupowym.
Najważniejsze jednak jest jedno kluczowe pytanie, które określi pozycję uczestnika w lejku sprzedażowym. Na przykład: „Czy Twoja firma już korzysta z tego typu rozwiązań?" albo „Na jakim etapie wdrożenia się znajdujecie?". Dzięki temu od razu wiesz, czy masz do czynienia z osobą rozpoznającą problem, poszukującą rozwiązań, czy może już porównującą opcje.
Efekt? Zamiast listy kontaktów masz bazę profilów z konkretnymi potrzebami i poziomem dojrzałości zakupowej.
Każde działanie uczestnika to sygnał o jego zainteresowaniu. Problem w tym, że większość organizatorów nie śledzi tych sygnałów lub nie wie, jak je interpretować.
ZMonitoruj pierwsze interakcje z Twoimi treściami. Kto otwiera Twoje maile? Kto klika w linki do materiałów? Kto pobiera agendę czy prezentacje prelegentów? Te pozornie małe aktywności mówią bardzo dużo o poziomie zaangażowania.
W trakcie wydarzenia zwracaj uwagę na wybory i zachowania. Kto uczestniczy w sesji na żywo, a kto tylko się zarejestrował? Kto zadaje pytania podczas Q&A? Kto bierze udział w ankietach i głosowaniach? Każdemu z tych działań można nadać określoną liczbę punktów w procesie oceny kontaktów.
Nie zapominaj też o strefach o podwyższonym potencjale. Uczestnik, który odwiedza strefę demo, skanuje kod QR z materiałami lub zapisuje się na indywidualną konsultację, wyraźnie sygnalizuje gotowość do głębszej rozmowy.
Te mikrozaangażowania to nie tylko statystyki – to mapa intencji zakupowych Twoich uczestników.
Najgorszy sposób na zdobycie leada to próba wymuszenia kontaktu. Zamiast tego stwórz naturalne punkty, w których zainteresowana osoba może sama się zgłosić.
W trakcie wydarzenia przygotuj „strefy leadów" – miejsca lub momenty, gdzie uczestnik może w prosty sposób zostawić kontakt do dalszej rozmowy. To może być QR kod do szybkiego formularza, mini-demo z możliwością umówienia prezentacji, czy po prostu widoczny, ale nienachalny formularz „zostaw kontakt, odezwiemy się po wydarzeniu".
Kluczowa jest też personalizacja follow-upu. Jeśli wiesz, że uczestnik wybrał konkretną ścieżkę tematyczną i aktywnie uczestniczył w określonych sesjach, użyj tej wiedzy. „Widziałem, że interesowały Cię rozwiązania z zakresu X – chcesz porozmawiać z naszym specjalistą?" brzmi o niebo lepiej niż standardowy mail masowy.
Pamiętaj: dobry lead to nie ten, którego złapiesz na siłę, ale ten, który sam się zgłosi, bo zobaczył wartość w tym, co oferujesz.
Realizacja opisanej strategii wymaga odpowiednich narzędzi. Podstawowy formularz rejestracyjny po prostu nie wystarczy – potrzebujesz systemu, który będzie wspierał Cię na każdym etapie.
Na etapie rejestracji kluczowe jest elastyczne zbieranie danych segmentacyjnych i ich automatyczna kategoryzacja. System powinien pozwalać na tworzenie dynamicznych formularzy, które dostosowują się do odpowiedzi uczestnika – pytają głębiej tam, gdzie warto, nie męczą tam, gdzie nie ma sensu.
W trakcie wydarzenia nieocenione jest śledzenie aktywności uczestników: kliknięć w materiały, wyborów warsztatów, czasu spędzonego w poszczególnych strefach. Te dane w czasie rzeczywistym pozwalają zespołowi sprzedażowemu skupić się na najgorętszych leadach.
Po wydarzeniu system powinien umożliwić łatwy eksport leadów z konkretnymi wskaźnikami zaangażowania oraz automatyczne follow-upy dopasowane do profilu uczestnika.
W CONREGO wszystkie te funkcje działają razem, tworząc spójny ekosystem do zarządzania leadami. Od pierwszego kliknięcia w rejestrację po ostatni mail follow-up – każdy kontakt jest monitorowany i wykorzystywany do budowania relacji z potencjalnym klientem.
Jeśli chcesz, by Twoje wydarzenia naprawdę wspierały sprzedaż, nie czekaj na leady „po wszystkim". Projektuj ścieżkę kontaktu już od pierwszego momentu interakcji z uczestnikiem.
Pamiętaj: każda rejestracja to okazja do poznania potrzeb, każde zaangażowanie to sygnał o intencjach, każdy kontakt to możliwość zbudowania relacji. Wystarczy, że świadomie zaprojektujesz te procesy i wyposażysz się w odpowiednie narzędzia.
Twoi uczestnicy i tak zostawiają ślady swojego zainteresowania. Pytanie brzmi: czy potrafisz je odczytać i wykorzystać? Bo różnica między wydarzeniem, które kosztuje, a tym, które zarabia, często leży właśnie w tych trzech krokach.