Ukryte koszty darmowych systemów rejestracji
Pozornie bezpłatne narzędzia często generują ukryte koszty czasowe, wizerunkowe i prawne, które przewyższają oszczędności na wejściu.
Pozornie bezpłatne narzędzia często generują ukryte koszty czasowe, wizerunkowe i prawne, które przewyższają oszczędności na wejściu.
Formularz Google'a, podstawowy Eventbrite, a może zwykły arkusz kalkulacyjny? Na początku swojej przygody z organizacją wydarzeń większość z nas sięgała po pozornie idealne rozwiązanie – darmowe narzędzie do rejestracji uczestników.
Problem w tym, że wiele z tych rozwiązań z czasem okazuje się zbyt ubogich, zbyt zawodnych lub zbyt ryzykownych, by obsłużyć realne potrzeby wydarzenia. A koszty? Te pojawiają się tam, gdzie się spodziewasz ich najmniej.
Każda godzina spędzona na ręcznym kopiowaniu danych z formularza do arkusza, ręcznym wysyłaniu potwierdzeń czy próbach „obejścia" braku funkcji to czas, który mógłbyś poświęcić na rzeczy, które naprawdę robią różnicę.
W praktyce wygląda to tak: rejestracja przez formularz Google oznacza, że każdą płatność musisz rozliczyć osobno, każde potwierdzenie wysłać ręcznie, a każdą zmianę w rejestracji uczestnika wprowadzić w kilku miejscach jednocześnie.
Jeden z organizatorów konferencji technologicznych wyliczył, że obsługa 200 rejestracji przez „darmowy" zestaw narzędzi zajmowała mu 8 godzin tygodniowo przez miesiąc przed wydarzeniem. To już 32 godziny – prawie cały tydzień roboczy poświęcony na czynności, które profesjonalny system załatwiłby automatycznie.
Wtorkowy poranek, dwa dni przed Twoją konferencją. Formularz przestaje działać, dane z wczoraj „gdzieś zniknęły", a na Twój e-mail ze wsparciem technicznym nadchodzi automatyczna odpowiedź: „Czas oczekiwania na odpowiedź: 3-5 dni roboczych".
Brak profesjonalnego wsparcia to nie tylko dyskomfort – to realne ryzyko dla całego wydarzenia. Gdy coś się psuje, nie masz do kogo zadzwonić, nie ma awaryjnego rozwiązania, nie ma kopii zapasowej Twoich danych.
RODO to nie tylko modne hasło – to prawdziwe zobowiązanie z konkretnymi konsekwencjami. Większość darmowych narzędzi nie oferuje pełnej zgodności z przepisami o ochronie danych osobowych. Nie masz kontroli nad tym, jak i gdzie przechowywane są dane Twoich uczestników.
Gorzej – część organizatorów nieświadomie naraża się na wycieki danych, udostępniając arkusze z danymi uczestników innym członkom zespołu czy partnerom wydarzenia. Jeden niefortunny klik „udostępnij wszystkim z linkiem" może oznaczać publiczny dostęp do listy imion, nazwisk, e-maili i numerów telefonów.
Kara za naruszenie RODO może wynosić do 4% rocznego obrotu firmy lub 20 milionów euro – w zależności od tego, która kwota jest wyższa. Ale nawet jeśli do kary nie dojdzie, utrata zaufania uczestników może kosztować znacznie więcej niż roczna subskrypcja profesjonalnego systemu.
Darmowe narzędzia dają Ci rejestrację, ale nie dają tego, co naprawdę buduje wartość wydarzenia – danych i możliwości analizy. Nie wiesz, skąd przychodzą Twoi uczestnicy, co ich motywuje, na które sesje się zapisują.
Bez tych informacji tracisz możliwość:
„Darmowy" system rejestracji często kończy się jako najdroższe rozwiązanie – bo płacisz za niego czasem, stresem, utraconym zaufaniem uczestników i zmarnowanymi możliwościami rozwoju.
Dobrze dobrany profesjonalny system to nie koszt – to narzędzie, które pracuje za Ciebie. Pozwala Ci skupić się na tym, co naprawdę ważne: tworzeniu wartościowych doświadczeń dla uczestników Twojego wydarzenia.
Zanim zdecydujesz się na pozornie atrakcyjną opcję „za darmo", zadaj sobie pytanie: czy rzeczywiście możesz sobie pozwolić na wszystkie ukryte koszty, które się z nią wiążą?
Managing partner w CONREGO. Specjalizuje się w edukacji organizatorów wydarzeń i komunikacji z uczestnikami. Pisze o tym, jak uprościć pracę event managera i tworzyć procesy, które zwiększają satysfakcję gości oraz skuteczność działań organizatora.