Wskaźniki eventowe: które mierzą sukces, a które tylko ładnie wyglądają
1000 zapisów, ale tylko 300 osób przyszło? Sprawdź, które liczby naprawdę pokazują skuteczność Twojego wydarzenia, a które są tylko pozorem.
1000 zapisów, ale tylko 300 osób przyszło? Sprawdź, które liczby naprawdę pokazują skuteczność Twojego wydarzenia, a które są tylko pozorem.
„Mieliśmy tysiąc zapisanych osób!" – brzmi imponująco, prawda? Tylko że przyszło 300, z czego połowa wyszła po pierwszej przerwie. A na follow-up maila odpowiedziało zaledwie 20 osób.
Jeśli Twoje raporty pełne są liczb, które wyglądają świetnie, ale nie przekładają się na realne korzyści, możesz mieć problem. Nie wszystkie wskaźniki są sobie równe. Niektóre dają fałszywe poczucie sukcesu, podczas gdy inne – pozornie mniej spektakularne – pokazują prawdziwą wartość Wydarzenia.
Sprawdźmy, które liczby faktycznie coś znaczą, a które są tylko „do statystyki".
To klasyk raportów eventowych. „500 osób się zapisało!" – i już wydaje się, że sukces murowany. Problem? Rejestracja to dopiero początek, nie koniec.
Ludzie rejestrują się na wydarzenia z różnych powodów: z ciekawości, „na wszelki wypadek", bo kolega wysłał link. Część z nich nigdy nie miała zamiaru przyjść. Innym zmieniły się plany. Jeszcze inne osoby po prostu zapomniały.
Sama liczba rejestracji może być myląca – szczególnie gdy organizujesz darmowe wydarzenie. Ważniejsza jest relacja między zapisami a faktyczną obecnością.
„Post o naszym evencie zobaczyło 10 tysięcy osób!" – ale ile z nich faktycznie coś zrobiło? Zasięg to informacja o tym, że ktoś przewinął Twój post na timeline'ie. Nie znaczy to, że go przeczytał, zrozumiał czy zapamiętał.
Zasięg bez zaangażowania to pustka. Znacznie bardziej wartościowe są kliki, komentarze, udostępnienia – czyli reakcje, które pokazują rzeczywiste zainteresowanie.
„Rozdaliśmy wszystkie 300 katalogów!" – brzmi jak dowód na to, że uczestnicy byli zainteresowani. Ale czy faktycznie?
Ile z tych katalogów trafiło do kosza przy wyjściu? Ile zostało w hotelowych pokojach? A ile zostało rzeczywiście przeczytanych? Rozdanie nie równa się zainteresowaniu.
Bogaty program może robić wrażenie: „15 prelekcji, 8 warsztatów, panel dyskusyjny!". Ale czy więcej zawsze oznacza lepiej?
Często przesycony program prowadzi do zmęczenia uczestników, powierzchownego potraktowania tematów i… pustych sal pod koniec dnia. Jakość bije ilość – zawsze.
To podstawowy wskaźnik, który pokazuje, jak skutecznie przekonałeś ludzi do faktycznego przyjścia. Jeśli zapisało się 500 osób, a przyszło 400 – masz 80% konwersji. To świetny wynik.
Jeśli przyszło tylko 150 osób – zastanów się, co poszło nie tak. Może komunikacja była niejasna? Termin niefortunny? Program nie do końca trafiony?
Im dłużej ludzie zostają, tym bardziej są zaangażowani. Jeśli organizujesz całodniową konferencję, a większość uczestników zostaje tylko do lunchu – to sygnał, że druga część programu nie trafia w ich potrzeby.
Osoba, która zostaje od początku do końca, prawdopodobnie wynosi z wydarzenia więcej wartości. I ma większe szanse na powrót w przyszłości.
Zaangażowani uczestnicy to Twój prawdziwy sukces. To oni będą rekomendować Twoje wydarzenie innym, wracać na kolejne edycje i faktycznie korzystać z wiedzy, którą zdobyli.
Co chciałeś osiągnąć tym wydarzeniem? Jeśli to był event sprzedażowy – ile osób zostawiło dane kontaktowe? Ile umówiło się na spotkanie?
Jeśli to była konferencja branżowa – ile osób pobrało materiały dodatkowe? Ile zapisało się do newslettera? Każde wydarzenie powinno mieć swoje konkretne cele biznesowe.
„Czy poleciłbyś to wydarzenie znajomemu?" – to pytanie, które mówi wszystko. Osoba, która odpowiada „tak", rzeczywiście wyniosła wartość z Twojego eventu.
Ankiety zadowolenia, oceny prelegentów, komentarze otwarte – to złoto informacyjne. Pokazują nie tylko czy wydarzenie było udane, ale też jak je poprawić następnym razem.
Event kończy się, gdy ostatni uczestnik wychodzi z sali? Absolutnie nie. Prawdziwa wartość często ujawnia się później:
To wskaźniki, które pokazują długoterminowy wpływ Twojego wydarzenia.
Masz świetne wskaźniki, ale Twój przełożony wciąż pyta: „A ile osób się zapisało?". Jak zmienić to nastawienie?
Zamiast: „Przyszło 200 osób" Powiedz: „Przyszło 200 osób, z czego 85% zostało do końca, a 40% już zapisało się na następną edycję. To pokazuje, że program idealnie trafił w ich potrzeby."
„Mniejsza liczba uczestników, ale wyższa jakość kontaktów – średnia wartość leadów wzrosła o 30% w porównaniu z ubiegłą edycją."
Nie kończ raportu na dniu wydarzenia. Pokazuj, co działo się tydzień, miesiąc później. To przekonuje do długoterminowego myślenia o eventach.
Manualnie śledzenie wszystkich tych wskaźników to koszmar organizacyjny. Na szczęście nowoczesne systemy rejestracyjne potrafią zbierać i analizować dane automatycznie:
Dobry system to nie tylko rejestracja, ale kompletna analityka Twojego wydarzenia. Dzięki temu możesz skupić się na interpretacji danych, zamiast na ich zbieraniu.
Liczby nie są złe – źle jest mierzyć nie te liczby. Każdy wskaźnik powinien odpowiadać na konkretne pytanie biznesowe i pomagać w podejmowaniu lepszych decyzji.
Zanim zaczniesz planować kolejne wydarzenie, zastanów się: co tak naprawdę chcesz osiągnąć? A potem wybierz wskaźniki, które pokażą Ci, czy cel został zrealizowany.
Pamiętaj – nie chodzi o to, żeby wyglądało dobrze w raporcie. Chodzi o to, żeby działało dobrze dla Twoich uczestników i Twojego biznesu. Bo tylko wtedy Twoje wydarzenia będą przynosić prawdziwą wartość.